- Co si
ę stało!? Zjedz coś.
- Mamo, nie jestem głodny, uderzyłem się w skrzynkę.
- W skrzynkę!? Zupę zjedz talerz gorącej, pomidorowa, przynajmniej dobra.
- Mamo, nie chcę zupy na listy, chcę z mamą porozmawiać.
- Na listy, możesz rozmawiać i jeść.
- Mamo, nie chcę jeść, nie dokończył
em dziś lekcji, mamo.
- Dokończysz kiedy indziej, zjesz. Jak nie dokończyłeś!?
- Bo pierdzieli...
- Nie mów tak!
- Pyrkali.
- Nie mogłeś im czegoś powiedzieć?
- Co powiedzieć? Komu?
- Ja bym im powiedziała!
- Mama ma na wszystko recepty, z którymi człowiek nie wie co ma robić! Po każ
dej radzie mamy czuje się jeszcze gorzej. Wyszedłem dziś w środku z lekcji!
- Taka praca dobra.
- Zła!
- Lubisz ją.
- Nienawidzę...
- Gdybyś nie odszedł z uczelni już byłbyś profesorem.
- Nie, byłbym naukowcem.
- Więc nie wiem jak Ci pomóc... Jedz! Może mało soli?
- Musze odpocząć
mamo, odpocząć na dobre...
- Jasne, że odpocząć.
- Mama mnie wcale nie słucha!
- Oczywiście, że słucham odpocząć. Możesz teraz.
- Właśnie o to chodzi że nie mogę, bo nie potrafię odpoczywać.
- To już nie wiem... albo pieprzu trochę, pieprz nie dobrze na nerki.
- Jestem taki zmę
czony.
- Jasne, że zmęczony, połóż się trochę. Czym jesteś zmęczony, znowu!?
- Wszystkim, sobą, życiem...
- Życiem!? Jesteś młodym człowiekiem jeszcze!
- Mam czterdzieści dziewięć lat! Siedem razy siedem.
- Czterdzieści dziewięć lat! Ja mam siedemdziesiąt lat, dziesięć razy s
iedem. Całe życie masz jeszcze przed Tobą... Gdybym ja miała życie przed sobą...
- Ale mama już miała życie przed sobą! Też nie będę miał dwóch żyć!
- Zupa Ci wystygnie... Musisz je tak skrobać, bo jest zmarznięte, się lepiej rozsmaruje!
- Dobrze mamo, skrobie... Zawsze skrobię
i zawsze słyszę, że trzeba skrobać! Ja już tego nie mogę słuchać!
- Chciałam tylko powiedzieć, że trzeba skrobać, bo zmarznięte. Zrób sobie górne światło!
- Mamo, robię sobie takie, jakie potrzebuję.
- Ale mnie to nie przeszkadza.
- Ale tu chodzi o mnie! Nie o mamę! Dziesięć ty
sięcy razy powtarzałem mamie, że nienawidzę górnych świateł!
- Pierwsze słyszę!
- Bo mnie mama nigdy nie słucha!
- Zawsze Ciebie słucham.
- Nigdy! Mam wrażenie, że ani jednego zdania które, przez całe życie! Słowa jednego! Kiedykolwiek! Nie słuchała mama mojego.
- Odkaziłeś to c
hociaż? Jedz Ci zupa stygnie!
- Tak, tak, neomycyną... Zupa! Zupa! Zupa!
See more videos uploaded by martiusb
10 razy 7 hehe to mnie dobi
ło mam dzien świra polecam wypasiony film xD
świata!!!! A tę scenę to ze znajomymi cytujemy z pamięci całą :D
śmieją sie z tych tekstów tylko, że nikt nie rozumie że to tak na prawde, w gruncie rzeczy jest smutny film .Przeciez w tym filmie nie o to chodzi..to jest historia o chorym psychicznie człowieku!!
żywa kryzys wieku średniego (coś jak drugie dojrzewanie ;)
ę zrozumieć - dlaczego nie wzięli jakiejś 70-letniej aktorki, tylko jakąś młodą, której tylko dali siwą perukę...
ś nie rozumiesz ;)
ówna grająca matkę Adasia, w roku premiery filmu w 2002 roku miała... 72 lata.
ń Świra - Zupa pomidorowa przynajmniej dobra") , tez mam taka matke , nie slucha mnie wogole
żna to wywnioskowac np. kiedy jest na plaży i zaczyna napierdalac jakąs laske!!
że to naprawdę się dzieje? O_O żal -.-
łem się w skrzynkę ! buahahahahahahaha
łowieku tylko o mnie, o was, o szarym polaku żyjącym w tym pojebanym kraju, Są tam pokazane absurdy polskeij rzeczywistości w krzyżów zwierciadle.
łowieku tylko o mnie, o was, o szarym polaku żyjącym w tym pojebanym kraju, Są tam pokazane absurdy polskeij rzeczywistości w krzyżów zwierciadle.
ł emocje czlowieka szukajacego swojego miejsca na swiecie. 5
że, jakbym z moim ojcem rozmawial... "Paweł, jak juz słodzisz herbate to przynajmniej cukru nie posyp po stole!"... a 16 lat mam on ma 78. Normalnie świra mozna dostac. Tacy starsi to koszmar, mowie na wlasnym przykladzie. I w dodatku mysla ze sa najmądrzejsi. I zawsze jak sie drugi rodzic na c
os zgadza to on ma odmienne zdanie.... KASZMAR!
ż nie wiem... albo pieprzu trochę, pieprz - nie dobrze na nerki". Dobijające, rozbrajające, i jakże prawdziwe :/
łeb sie jebnąc (nie nie o skrzynke, najlepiej z rewolweru). Świetna komedia, tragikomedia można rzecz. Brutalna rzeczywistośc i szara codzienność zwykłego człowieka. Ten film powinien dostać wszystkie nagrody jakie istnieją. Klasyka polskiej kinematografii.
ób górne swiatło bo zupa wystygnie
że odpocząć" i to spojżenie m.konrata hahaha to we mnie trafiło!